» Patron spowiedników 
» Dokumenty 
- beatyfikacja Leopolda
- kanonizacja Leopolda
» Rachunek sumienia 
- Relacja do Boga
- Relacja do bliźniego
» Myśli i sentencje 
» Multimedia 
» Modlitwa 
» Nowenna 
» Świadectwa 

 
Myśli i sentencje

O sobie samym ojciec Leopold mówił:
„Jestem naprawdę do niczego, jestem wręcz Śmieszny” . I za takiego uważali go zakonnicy i ludzie. Nawet dzieci wyśmiewały go na ulicy i wkładały mu kamienie do kaptura… Mówiono że:
„był niewykształconym spowiednikiem, nazbyt wyrozumiałym, który rozgrzeszał wszystkich wbrew zdrowemu rozsądkowi” . Potem stopniowo całe miasto zaczęło chodzić do tego konfesjonału, niektórzy wysłani przez ojca Pio, który zwykł był mawiać:
„Macie Świętego, to po co do mnie przychodzicie?!”
Na krótko przed Śmiercią w 1942 r., o. Leopold wypowiedział następujące proroctwo:
„Miasto będzie wielokrotnie bombardowane, ten klasztor zostanie poważnie zniszczony, ale ta cela nie. Tu Pan Bóg okazał duszom wiele miłosierdzia: musi pozostać jako pomnik Jego dobroci” . W rzeczy samej, bombardowania w 1944 r. zniszczyły klasztor, ale ta cela została nietknięta… Lecz cóż takiego działo się w tej celi? Jeśli ten, kto tam wchodził okazywał wahanie czy zmieszanie, o. Leopold szybko wstawał i wychodził mu naprzeciw otwierając szeroko ramiona:
„Proszę, niech pan usiądzie… Proszę się nie obawiać, proszę się nie krępować… Widzi pan, ja też, choć jestem zakonnikiem i kapłanem, jestem tak nędzny. Gdyby mnie Pan Bóg nie trzymał za cugle, byłbym gorszy od wielu innych…”.



 

Ciekawe stronny: &nbs..

Ciekawe stronny:

 

 

http://www.misje.gdansk.franciszkanie.pl/

http://www.mi.franciszkanie.gdansk.pl

www.anielasalawa.entro.pl

www.jozefcupertino.entro.pl

..zobacz więcej   



licznik odwiedzin - 26380775        | mapa strony | © 2005-2010
Utworzono w systemie darmowe strony www EntroCMS